Wykreuj Swój Świat Niczym Bóg. Stań się Bogiem Swojego Świata.
 
IndeksPortalFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Pią Sie 09, 2013 9:33 pm


Nie wiem ile galopowałam ale słońce było już wysoko a ja musiałam odpocząć.Byłam gdzieś kilka godzin od zamku ale niestety ciągle Go było widać.Jeszcze czekała mnie daleka droga do królestwa mojego i mojej siostry.Tak ktoś na pewno mi pomoże.Na razie zaprowadziłam konia na polankę,gdzie nie daleko płynęła rzeczka i pozwoliłam mu odpocząć.Ciekawe,że w samym środku lasu jest polanka z rzeczką ale to nawet lepiej.
-Nanami wytrzymaj nie długo sprowadzę pomoc
mruknęłam cicho patrząc w niebo kto wie co teraz Jej robią ale wiem jedno.Na pewno Jej nie zabiją


Ostatnio zmieniony przez Pati213 dnia Sob Sie 10, 2013 12:53 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Pią Sie 09, 2013 9:35 pm

Anshar Averill


Obrzucił spojrzeniem cudowny deser zupełnie jakby zobaczył swojego brata proponującemu mu jednoznaczną sytuację. Jednak oparł się pokusie wielkiej jak samo piekło i złapał delikatnie za rękę brata, zbliżając się do jego twarzy na niebezpieczną wręcz odległość.
- Baka. Mam ci przypomnieć, po co nam je? Przydałoby się ją złapać chyba, że już ci przeszła ochota na królestwo księżniczek – powiedział, wracając do wcześniejszej pozycji, ale bawiąc się jeszcze chwilę ręką starszego. Puścił ją po chwili żeby wstać.
- To, co? Krótka piłka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Pią Sie 09, 2013 9:38 pm

Ares Averill


- Jeden z niewielu wiesz, jak działają na moje ciało promienie słoneczne - odpowiedział na wyzwisko brata - Możesz jedynie iść sprowadzić Nanami, bo tak czy siak nie ma możliwości, by została w zamku.
Zapił się gorzką herbatą, jednocześnie podając bratu sernik.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 12:23 pm


Anshar Averill


Westchnął, powracając do swojego zimnego uosobienia. Machnął lekceważąco ręką.
- Mam zamiast brata leniwca. Ale w porządku. Może uda mi się coś zrobić z pogodą albo po prostu sam się tym zajmę – powiedział, wychodząc z sali i cienisto znajdując się pod pokojem Nanami. Wszedł jak to miał w zwyczaju bez pukania i zaszczycił księżniczkę zimnym spojrzeniem.
- Mam nadzieje, że nie będziesz jak swoja siostra i grzecznie pójdziesz za mną – rzekł, robiąc jej miejsce w drzwiach by mogła przejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 12:59 pm

Ares Averill

Brunet usiadł w pozycji prostej i z niezadowolonym grymasem odłożył sernik jak i herbatę. Wstał od tronu i powlekł się wolno w stronę swojego pokoju, wcześniej mijając kuchnię.

* * *

Loreley Askarott


Skrywając się za drzewem widziała wszystko jak na dłoni. Ruchem wzroku nadała rozkaz partnerowi, po czym na kuckach obrała inne miejsce. Gdy blondynka się odwróciła od tyłu nadbiegła, złapała ją w pasie przyciskając do siebie ciało, a do jej gardła nóż. - Nie krzycz bo poderżnę Ci gardło - wyszeptała do ucha szarooka.
- Cron, zabierz konia - rzuciła w stronę rudzielca, obdarzonego niezwykłym wdziękiem i ładną buzią, złotymi oczami. Ten tylko odburknął coś pod nosem i powoli wypełniał polecenia, chociaż koń się trochę rzucał.
- W ogóle po cholerę nam ona - dodał gdzieś w trakcie.  

_________________


Ostatnio zmieniony przez Calentt dnia Sob Sie 10, 2013 2:06 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Silver



Join date : 02/08/2013
Skąd : Nicość

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 1:34 pm

Nanami

Spojrzałam na Anshar'a. -Przy tobie Antarktyda to tropiki...- mruknęłam zerkając na chłopaka i przechodząc spokojnie przez próg. -Powiesz dokąd się udajemy?- zapytałam mierząc białowłosego swoim standardowym spojrzeniem. Tak właściwie... Sara? Hm... Co ona nawyrabiała? Nic jej nie jest? Tyle pytań, a ja jak zawsze nie mam na ani jedno odpowiedzi...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:10 pm

Anshar Averill


- Dziękuje za komplement – powiedział, zaczynając iść dość żwawym krokiem –A co do pytania to dowiesz się niebawem. Twoja siostra chyba nas nie lubi w dużo większym stopniu niż można by ją o to sądzić.
Chłopak prowadził dziewczynę aż do ogromnych wrót prowadzących poza granice zamku. Otworzył prawą połowę i wykrzywił usta w grymasie. Słońca nie było końca. Wszędzie światło, którego tak nienawidził jego brat. Trzeba było też coś z tym zrobić. Anshar oparł się o framugę wrót i przymrużył oczy, szepcząc dziwne i na pewno bardzo skomplikowane zaklęcie. W jednej chwili słońce zasłoniły chmury utkane z cieni Anshara, dzięki czemu na ziemię nie spadł ani jeden promień światłości. Prawdopodobnie będzie też musiał pobawić się iluzją by odbijać resztę badziewia z nieba.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:12 pm


Nagle ktoś mnie złapał i podstawił do mojej szyi nóż.
-Jesteście z rozkazu tamtych idiotów?Czy ogólnie przyszliście po konia?
Spytałam spokojnie.Na szczęście podczas jazdy trochę odzyskałam siły.Akurat tyle bym mogła poparzyć rękę tej dziewczyny i uciec,wolałam jednak nie ryzykować przy próbie odzyskania konia.Dziewczyna krzyknęła i opuściła nóż ja za to walnęłam ją łokciem i popędziłam do lasu.Musiałam przyśpieszyć, choć trzeba przyznać,że poparzenie dziewczyny zabrało mi trochę energii.Mam nadzieję,że uda mi się uciec choć trochę


Ostatnio zmieniony przez Pati213 dnia Sob Sie 10, 2013 2:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:16 pm

Ares Averill

Zapakowany, z trzema końmi przybył nad główną bramę, w czarnym i obszernym płaszczu, pokryty cieniem. Trzymał za trzy rzemienie, którymi były ujęte grube szyje trzech jeźdźców, na nich natomiast były nieliczne bagaże, w większości jedzenie. Nie pamiętał już kiedy ostatnio brał udział w takiej wyprawie. Bez wojska. Bez służb.
- No patrzcie, słońca nie ma - zaśmiał się i zdjął kaptur, jednocześnie podając Ansharowi rzemień do czarnego konia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:50 pm

Loreley Askarott

- A to suka! - krzyknęła łapiąc się za rękę, ukucnęła szybko by chwycić nóż i pobiec w jej stronę. Jednak było to bezcelowe. W jednym momencie rudowłosy złapał ją za nadgarstek, przyciągnął do siebie.
Czas przestał istnieć, drzewa nie szumiały, ptaki zamilkły. Dziewczyna stała w pozycji biegnącej, a chłopak puścił Loreley.
- Zgłupiałeś?! Życie Ci nie miłe?!
- A zamknij się - odburknął z zimną miną do dziewczyny, nie obracając się. Podszedł do uciekinierki i popchnął na ziemię, ale ta tylko nieznacznie zmieniła ułożenie ciała. Wygiął ją w odpowiedni sposób, by związać nadgarstki i nogi, bawełnianą chustą koloru czarnego zakryć oczy. Przerzucił ją przez ramię, także zwisała głową za nim.
- Szlag by Cię trafił ty kreaturo spaszteciała ty. Ty mamucie wyginięty. Kutas - celowała wyzwiskami na cały głos stając przy koniu i łapiąc rzemień. Przewiązała go przez nadgarstek i pociągnęła, ale koń nawet nie drgnął. Pustymi oczyma wpatrywał się w przestrzeń. - Przerażające - odetchnęła czekając na odpowiedź ze strony chłopaka. Pstryknął palcami.
- Sama jesteś spaszteciała. Ja kipię seksapilem płaska desko - kierował się w jej stronę.
- Sam jesteś płaska deska!
- Ale riposta, o jak mi przykro.
- Kurwa...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:52 pm

Anshar Averill


- Mówiłem przecież, że się tym zajmę – burknął, przyjmując rzemień. Obejrzał swojego ogiera, którego tak dawno nie dosiadał i poklepał po boku. Anshar wiązał bardzo miłe wspomnienia z tym zwierzęciem, więc nie bał się, że wsiąść na tego potężnego konia. Czekając aż brat i księżniczka usiądą, przytulił się do Akeldama, głaszcząc go po jego grzywie. Jednak szybko wyprostował się jak na księcia przystało i obserwował czujnym okiem niebo. Cóż, taka „sztuczka” nie należała do łatwych. Szczególnie, że zabierała całkiem dużo energii, ale Anshar jak zawsze uporał się ze swoimi problemami, wyciągając potrzebne atomy z jego rezerw.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:56 pm

Ares Averill

- Ciekawość mnie zżera jak do nocy wytrzymasz - dodał przekazując tym razem linę Nanami. Jej koń był biały jak śnieg, a na tyłku spoczywał czarny bagaż. Miała go chyba najmniej, Anshar był drugi z kolei. Najwięcej na siebie wziął Ares, który momentalnie pogłaskał konia gdy pozbył się rzemienia. Swojego, czarniejszego od nocy, a z oczu jego kipiała niezrozumiała złość. Tęsknił za tym.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 2:56 pm


To wszystko się stało za mrugnięciem oka.Na początku biegłam a tu nagle zwisam z zawiązanymi rękami,nogami i oczami.Szarpnęłam się ale więzy były mocne.
-Szlak.Zostawcie mnie wy szumowiny!
Warknęłam szarpiąc się ale nic to nie dawało.Tak czy siak dobrze,że mnie nie zakneblowali.Przynajmniej mogłam się po wyżywać na nich plując wyzwiskami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 3:27 pm

Loreley Askarott

Zapakowali ją na konia, który ożył w momencie kiedy ten pstryknął palcami. Niebo spochmurniało, słońce jakby zaszło. Cronos spojrzał w górę na niebo, kiedy już zapakowałdziewczynę na konia.
- To co?
- Co, co? Wsiadaj na konia i jedziemy.
- A ty?
- Przejdę się przy was, na koniu już miejsca przecież nie ma - zaśmiał się i więcej nie odpowiadał. Brunetka także nic już nie mówiła, wsiadła na konia mając przed oczami dziewczynę. Pilnowała jej... z nożem. Ruszyli do przodu.
- A ty się zamknij w końcu głupia blondynko! Nikt nie ma ochoty Cię słuchać! - uderzyła ją lekko w głowę, wyrażając swoją wściekłość. Cronos tylko zerknął i się uśmiechnął.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 3:32 pm


Szarpnęłam się mocno gdy wpakowali mnie na konia a przy najmniej tak mi się zdawało
-Szlak.Najpierw porywają mnie i moją siostrę a gdy w końcu udaje mi się uciec i chce wezwać pomoc w moim królestwie to po drodze Was spotykam i znowu zostaje porwana!Jak nie wierzycie spójrzcie na pierścień na moim palcu.Nie mogę Go zdjąć a On na dodatek trzyma moje moce w szachu.
warknęłam.Szlak najpierw jedno porwanie teraz drugie.Mam tego dosyć! Ostatnio mam na prawdę okropnego pecha
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 3:40 pm


Anshar Averill


Spojrzał na brata w dość jednoznaczny sposób i pokręcił głową.
- Nie wierzysz w moje możliwości – Raczej stwierdził niż zapytał. Wzruszył ramionami i skupił się na drodze, jaką mogła pojechać uciekinierka. Jednak nie zmienia to faktu, że poczuł się nieco urażony.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Silver



Join date : 02/08/2013
Skąd : Nicość

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 7:45 pm

Nanami

Wzięłam od Aresa Linę. Spojrzałam na konia głaszcząc przez moment wierzchowca po pysku. Słuchałam rozmowy braci intensywnie nad czymś myśląc. Hmm... Wsiadłam na grzbiet zwierzęcia trzymając lejce nie za mocno, ani nie za słabo. W końcu nie chciałam spaść... Przymknęłam oczy wsłuchując się w "mowę" wiatru. Wiedziałam już gdzie dokładnie jest Sara. Tylko czy im powiedzieć?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 9:34 pm

Ares Averill

- Nie tyle nie wierzę, co martwię się o twoje zdrowie, An - pogłaskał go po głowie, siedząc na zwierzaku i jedynie wyciągając lekko rękę. Ruszyli powoli, gdyż z góry ciężko się schodziło. Widzieli rozlewający się las, z lekka przyciemniony. W jednym momencie ujrzeli punkt, skąd odchodzili ludzie. Chciał widzieć więcej, ale miał kiepski wzrok. Przyglądanie się było bezcelowe.

Loreley Askarott

Zmierzali na przód już od jakiegoś czasu, co jakiś czas dziewczyna zerkała na takowy pierścień dziewczyny. Nie mogła się powstrzymać i wrednym tonem spytała.
- Ciekawe z której strony "twoim" królestwie - wyśmiała ją - Jest on już od bardzo dawna zajęty przez okupantów, poza tym nigdy nikogo "wyższej rangi" tam nie było! A co najgorsze, zachowujesz się jakbyś była CO NAJMNIEJ księżniczką, w rzeczywistości będąc zwykłą dziewką! Denerwujesz mnie, a kiedy jeszcze raz usłyszę przezwisko, to cię przywiążę do ogona tego głupiego konia i będę wlec za sobą.
- ... - powtórzył reakcję Loreley i poklepał konia po tyłku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 9:42 pm


Szarpnęłam się ponownie i zagryzłam wargę
-Możecie wierzyć lub Nie ale Jestem Saraya Aella.Jedna z władczyń Merratrisu.Ja i moja siostra zostałyśmy uprowadzone gdy jechałyśmy tu na konferencje pokojową.Nie wiem ile Nas trzymano w tamtym zamku ale torturowano Nas.Może nie wygląda teraz ta sukienka jak od krawca ale dotknijcie tego co zostało.To najprawdziwszy jedwab.A na moim ramieniu jest znamię,które dowodzi moim słowom.A jeśli do prawda,że nasz kraj przejęli Ci idioci to to naprawdę smutne wieści.Przykro mi,że tak się stało
powiedziałam cicho a z moich oczu poleciały łzy.Nasz kraj w niewoli.To niemożliwe.Proszę niech ktoś mnie obudzi bo najwidoczniej śnie koszmar i nie mogę się z tego wyrwać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 9:50 pm

Loreley Askarott

- Nasz kraj nigdy nie miał księżniczek, głupia jesteś czy jak? W ogóle to nie będę Cię dotykać bo jakiegoś syfa dostanę.
- Haha, o ile ty go nie roznosisz - zaczął się śmiać Cron.
- Zamknij się pa szczurze jeden!
- Zamknij się roznosicielko zarazków - wzruszył ramionami, kiedy ta się wściekała, jednocześnie zawzięcie pilnując pseudo księżniczki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 9:57 pm


Nagle coś sobie przypomniałam.Mam nadzieję,że tamten idiota nie zniszczył Go jak mnie torturował w lochach.zaczęłam kręcić głową i tak! Usłyszałam brzękanie wisiorka
-No to to ostatni dowód jaki mogę Wam pokazać.Na szyi mam zawieszony wisiorek.łatwo możesz Go zdjąć przez głowę.Jest cały ze srebra i białego złota i z wytłoczonym Herbem rodziny.Czy dziewka miała by coś takiego?
Spytałam mając nadzieję,że tym razem mi uwierzą
-Proszę.Nie proszę o uwolnienie ale spójrzcie na to.Naprawdę chce ratować moją siostrę.Skoro królestwo jest w niewoli tylko Ona mi pozostała
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 10, 2013 10:01 pm

Anshar Averill


- Niepotrzebnie się martwisz – powiedział, zerkając w to samo miejsce, co jego brat. Właściwie to nie wiedział dokładnie, co się działo, ale samo to, że ktoś kręcił się tak blisko zamku to było dla niego przegięcie. Czyż to miejsce nie sprawiało, że ludzie stawali w miejscu z przerażenia? Sam wygląd niczego nie mówił, ale w środku mieszkało prawdziwe „zło”.
- Ciekawe, kim mogą być nasi kochani goście? – zapytał jakby siebie automatycznie przełączając się na tryb nieprzyjemny. Ostatnio miał niedobór rozlanej krwi, oczywiście czyjejś.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Nie Sie 11, 2013 5:05 pm

Ares Averill

Heterochromik zaciągnął rzemień na pysku zwierzęcia i momentalnie zaczął biec szybciej. Poruszali się szybko, z minuty na minutę byli coraz bliżej polany, ale nie byli w stanie dogonić swoich gości. Co jakiś czas śledził krople potu, ulatujące po twarzy Anshara. Co jakiś czas spoglądał na Nanę, ale biegli dalej.

Loreley Askarott

- Nie mamy czasu nic teraz sprawdzać - beznamiętnie rzucił rudzielec, spoglądając za siebie. Wyczuwał ich obecność, automatycznie przyśpieszył kroku. - Wiedziałem, że to niebezpieczne. Mamy przesrane.
- W jakim sensie? - z lekka zdezorientowana dopytywała, ale nie otrzymała odpowiedzi. Cronos uderzył konia w miejsce najbliżej ogona, a ten wierzgając pobiegł dalej i szybciej. Chłopak zdążył jedynie rzucić dziewczynie krótkie poruszenie ustami. Ona nie bardzo zrozumiała, ale biegła dalej.
Spod zabrudzonej sukni Saray wydostał się złoty medalion, na którym zawiesiła wzrok Loreley, ale nie na długo. Skupiła się na jeździe.

* * *


Ares zwolnił, spoglądając na złotookiego. Uśmiechnął się nieznacznie.
- Cóż tu panie robisz? - spytał zadziornie, ale ten milczał dłuższą chwilę rzucając spojrzenie Ansharowi, który tylko przewrócił oczami.
- Chciałem powitać nowych gości, ale jak widzę, rozdzieliliście się.
- Nie wiem o czym, Panie, mówisz...
- Jak się zwiesz?
- Nazywam się Cronos.
- Bóg czasu, powiadasz. Witam Cię Cronosie, jako Bóg Wojny, Ares, i strzegę, że jeśli jeszcze raz zobaczę na tych lasach twoją marną egzystencję, skrócę o głowę.
- Oczywiście - ukłonił się nisko, a Ares patrząc z góry na niego pojechał dalej. Dużo, dużo szybciej niż wcześniej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Nie Sie 11, 2013 5:17 pm


Masakra ja przerzucona przez grzbiet konia a On na pełnym galopie.Zaczynałam mieć powoli nudności.Jeszcze bałam się by wisiorek mi się nie zgubił w czasie jazdy
-Dlaczego jedziemy na pełnym galopie? Nie mów,że już mnie gonią.Błagam ja nie chce być znowu torturowana.
powiedziałam starając się utrzymać na koniu.Miałam wrażenie,że zaraz spadnę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 14, 2013 9:24 pm

Loreley Askarott

Zatrzymały się dopiero za niewielkim bagnem, którego środek zajmował mały domek z kładką prowadzącą do brzegu. Brunetka czym prędzej zeszła z konia, wzięła więźniarkę na plecy by po chwili położyć ją na ziemi. -Ani mi się waż ruszać- rzuciła zabierając konia kawałek dalej. Wydawało się, jakby zniknął za drzewem.
Dziewczyna wróciła, kopnęła księżniczkę aby po chwili ponownie wziąć ją na plecy. -A spróbuj mi się teraz odezwać- po sypiącej się kładce, ryzykując wpadnięcie do brązowej lury, wparowała do domku. Rzuciła dziewczynę pod ścianę i schowała się koło niej, wypatrując przez niewielkie okno.
Nadjechali.
Ares jak zawsze dumny i straszny, Anshar spokojny, przygotowany... nikogo bardziej od nich mrożącego krew w żyłach nie widziała. Nie licząc Cronosa. Tej trójki bała się najbardziej.
Mimo to dziewczyny, która z nimi była, nie poznawała.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Today at 2:49 am

Powrót do góry Go down
 
Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Fantasy Factory.
» Almost o Good Fantasy PBF.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Niech Wasze Pióra Zaczną Tworzyć :: Opowiadania :: Grupowe-
Skocz do: