Wykreuj Swój Świat Niczym Bóg. Stań się Bogiem Swojego Świata.
 
IndeksPortalFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 14, 2013 9:30 pm


Zaraz.Jak warknęła,że mam nie krzyczeć to może najlepszy moment by się szarpać?Ale jeśli to Ci książęta to lepiej być cicho.Niestety tu było bardzo dużo kurzu i....i....
-A PSIKKKKKKKKK!!!!
kichnęłam nie mogąc się powstrzymać.Moje kichnięcia zawsze były dość głośne ale pewnie tego nie usłyszeli choć mogłam się mylić.Oby nie......
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 21, 2013 9:36 am


Był rozczarowany tym jak jedno zaklęcie może sprawić mu tych nieprzyjemności i trudności. Gdyby mógł pewnie przetarłby zmęczone oczy, ale sytuacja wymagała na nim jego spokojnego i przytłaczającego zachowania. Jednak nikt nie powiedział, że Anshar nie dawał sobie rady. Co to, to nie. Stojąc nieco za bratem, przyjrzał się jego plecom. Tak jakby chciał w nich zrobić dziurę i wyjrzeć z drugiej strony. Wysunął się do przodu z takim właśnie wzrokiem i zlustrował całe bagienko. Jeśli chodzi o takie podłoże to pamiętał, że jego ogier, Akeldama, razem z nim wiązali nieprzyjemne wspomnienia. Zsiadł, więc żeby nie męczyć konia.
- Przed państwem bagno królewskie. Życzymy miło spędzonego czasu przeszukując jedyny domek w okolicy – zażartował bez uśmiechu. Powoli przesuwał się w stronę wcześniej wspomnianego budynku wyglądając przy tym iście majestatycznie. W końcu w każdej sytuacji trzeba jakoś wyglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 21, 2013 6:23 pm

Ares Averill

- Słyszeliście to? - zaśmiał się Ares. Popatrzył na księżniczkę i brata po czym zszedł z konia. Wolnym krokiem, wyglądając przy tym zajebiście przystojnie, powędrował w stronę domku. Ruchem ręki kazał się zatrzymać towarzyszom. Podążał z wyrazem obojętności.

Loreley Askarott

- Ja pierdole - uderzyła ją w głowę i nacisnęła, by ta kucnęła jeszcze bardziej do ziemi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 21, 2013 6:54 pm


Zatrzymał się i ze znudzeniem przyjrzał się ciemnemu niebu. Nie wiedział jak Ares, ale on nie przepadał za takimi akcjami. Najlepiej poszedłby do jakiejś cichej dzielnicy i pomęczył napotkanych ludzi iluzjami. Nagle drgnął, po czym ominął brata, wpadając do domku i zamykając za sobą drzwi. Księżniczkę zaszczycił jedynie spojrzeniem a dłużej skupił się na drugiej dziewczynie, którą… znał. Tak, dokładnie. Anshar znał porywacza jego własności i mógł powiedzieć, że ani trochę się jej tu nie spodziewał. Podszedł do niej i złapał za rękę, podnosząc z kucki.
- Oszalałaś dziewczyno?! Wypierdzielaj stąd póki jeszcze Ares stoi na zewnątrz! – warknął cicho, ale ze wzrokiem mogącym zabić. Ścisnął mocniej ramię Loreley. Naprawdę, co ta dziewczyna sobie wyobraża?! Pomyślał wściekły.
- Zostaw Sarę a pozwolę ci pójść – dodał po chwili, rezygnując z wściekłości i stawiając na ujmujący chłód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Czw Sie 22, 2013 4:41 pm


Głowa mnie bolała i na dodatek ciągle miałam zawiązane oczy.Jednak gdy usłuszałam głos Anshara zaczęłam się szarpać.Już się bałam co mnie czeka jak ponownie trafię w ręce chłopaków.Tortury?Ponownie trafię do świata iluzji? a może mnie zabiją?
-Zostawcie mnie
poprosiłam cicho i pokręciłam głową pomimo,że oczy miałam związanę to wydostało się kilka łez.Teraz się po prostu bałam

Sorki,że z błędami ale jestem na kompie u wujka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 5:39 pm

Ares Averill
Był ledwie parę kroków od wejścia, a brat wyprzedził go i powitał gości pierwszy, zatrzaskując przed nim drzwi. Nie wiedzieć czemu szybko zdenerwował się, cienie, czarne smugi wokół niego zaczęły się tlić. Zajęły cały mostek i powoli zbliżał się do wejścia. Nawet nie położył ręki na zakurzonej klamce, tylko kopnął je nogą także odpadły tuż koło pleców Anshara. Brunetka której nie widział od lat ukazała się jego oczom niechciana, a księżniczka koło niej... cóż. Chciał tylko im obu strzelić kulkę w łeb, wypatroszyć z dusz i wrzucić do pieca. Po prostu zabić w najgorszy sposób jaki istnieje. Nienawidził jej.

Loreley Askarott
Łzy po chwili napłynęły do jej oczu, wszystkie wspomnienia, jak grom, strzeliły w jeden z płatów mózgu, i przelatywały momentami. Nóż automatycznie upadł na podłogę, wbił się w nią rozdzielając już poharataną powierzchnię drewna. Drżącą ręką starała się podnieść, ale wyglądało tak... tylko przez chwilę. Wyjęła zza paska czarnego contrinera, nabitego po brzegi i przystawiła go do głowy Saray.
- Chyba śnisz - mówiła drżącym głosem. W tym samym momencie wszedł Ares, wytrącony z równowagi. Loreley zrobiła krok w tył i mocniej przytulając do siebie dziewczynę cofnęła się do ściany. Jej źrenice trzęsły się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 5:47 pm


Nagle ktoś mnie postawił na nogi i przycisnąć do siebie przykładając mi coś do głowy.Nie miałam już kompletnie siły nawet by ustać na nogach a co dopiero wykrzesać iskry czy podgrzać powietrze.A nawet jeśli to miałam wybór pomiędzy śmiercią w wyniku postrzelenia albo śmiercią w męczarniach(które były wyjątkowo bolesne i wolę tego nie powtarzać). Dość kiepski wybór.Jedyne czego żałowałam to to,że nie pomogłam siostrze.Uciekłam by sprowadzić pomoc dla niej a wyszło na to,że być może za chwilę będę leżała martwa
-Przepraszam Nanami.Mam nadzieję,że Tobie nic nie jest
wyszeptałam cichutko ledwo słyszalnie.Praktycznie poruszałam tylko ustami..Odmówiłam w myślach szybko modlitwę i przygotowałam się na rozwój wypadków


Ostatnio zmieniony przez Pati213 dnia Sob Sie 24, 2013 6:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 5:58 pm


Teraz już wiedział na pewno, że jak na niego to zareagował pochopnie bez przewidzenia dalszych skutków. Poczuł nieprzyjemny cień swojego brata, który chyba zapomniał, że Anshar jest właśnie osłabiony by przekontrolować jego cienie. Po jego prawej kostce zaczęła leniwie płynąc krew.
Wiedział, że jeśli czegoś nie zrobi to na pewno stanie się coś złego, czego ani on ani Ares niekoniecznie chcieli. Zareagował niezwykle szybko dobiegając do swojego brata i robiąc jedyną rzecz, którą teraz mógł. Pocałował go. Tak jak zawsze robił, gdy ten spał głębokim snem jednak z tym wyjątkiem, że udało mu się w końcu dostać do wnętrza ust brata. Przejechał językiem po jego podniebieniu by po chwili zachęcić jego język do wspólnego tańca. Ale szybko się wycofał przypominając sobie, że to jego BRAT i patrząc mu dość wyzywająco w oczy przygryzł całkiem delikatnie wargę jego ukochanego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 6:19 pm

Loreley Askarott
Głośny huk i strzał wywołany roztrzęsieniem rozległ się po pokoju. Lorley krzyknęła, nie tyle martwiąc się umierającą na swoich rękach dziewczyną, co ich pocałunkiem. Wciąż coś w jej sercu bolało, ale nie bardzo wiedziała co ma z tym zrobić. Chciała jedynie uciec, nie miała gdzie. Cronos był jedyną osobą, o którym pojawieniu się teraz myślała. Krzyczała w myślach, czasem w rzeczywistości.

Ares Averill
- Ufałem Ci, Ansharze - rzucił do niego robiąc krok do tyłu, mimo to był spokojniejszy. Mrok powoli wracał na swoje miejsce. Wytarł usta.
Patrzył na niego z góry, rozczarowany. Podłoga zaczęła pękać, równie ze ścianami i sufitem. Poprawił krucze kosmyki spadające na czoło. Z ciała Loreley zaczęła ciec krew, niezrozumiale.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 6:28 pm


Usłyszałam huk a następnie poczułam wszech ogarniający ból.Poczułam jak coś ciepłego cieknie mi po ciele.Kaszlnęłam wypluwając ciepłą i metaliczną substancję
-Przepraszam Nanami
powiedziałam cicho i straciłam przytomność
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 24, 2013 6:36 pm



Poczuł się teraz jak Sara, która właśnie prawdopodobnie umierała. Tak jakby cały świat runął prosto na jego głowę. Tego obawiał się najbardziej, kolejnego odrzucenia. Kolejnej rozpaczy. Jednak nieważne jak bardzo by go nie bolał fakt, że właśnie stracił coś cenniejszego od jego życia musiał przyjąć swoją karę. Jego twarz objęła maska obojętności. Zrobił krok w tył i machnął ręką, przenosząc się do jego własnego wymiaru, który nie był „podłączony” do świata rzeczywistego. Spojrzał zimnym wzrokiem za siebie gdzie teoretycznie rzecz biorąc powinny znajdować się dziewczyny. Nie w tym świecie. Przez głowę przeleciała mu myśl, dość śmieszna, ale poważna. Chciałby mieć teraz moc cofnięcia czasu, ale szybko wypchnął ją ze swojej głowy. W końcu i tak pocałowanie Aresa, gdy ten nie spał było jedną z rzeczy, jakie chciał zrobić. Nie będzie tego żałował.
Przeszedł kawałek w swoim świecie i pojawił się kilka metrów przed chatą. Obserwował ją, bo nie chciał na razie konfrontacji z jego bratem.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Nie Sie 25, 2013 8:41 pm

Ares Averill

Dom pękał w szwach, z sufitu spadały kawałki drewna które zaczepiały o skórę Loreley, która wstała i zostawiając księżniczkę starała się, naprawdę powoli, podejść Aresa. Było to naprawdę trudne i z każdym krokiem czuła jak opuszczały ją siły. Cienie oplatały ją od kostek jak i pomieszczenie, słychać było skrzypy i trzaski. Gdzie nie gdzie rozniecił się ogień, a sam książę wyglądał jak opętany. Jego źrenice zatonęły w błękicie i karmazynie, a łzy tłoczyły się po policzkach. Krzyczał, bezdźwięcznie.
Saray opuszczała coraz większa ilość krwi, farbowała nią panele. Ostre drzazgi wbijały się w ciało brunetki, skóra powoli objawiała mięso, potem kości. Niemal kładła się na podłodze. Jedyne co ją utrzymywało to siła rąk trzymająca stół.
Ares stał, jakby patrzył w przestrzeń a wszystko co działo się dookoła było nieistotne. Mrok powoli przechodził na las, łamał drzewa i roznosił ziemię.
- Ares! - krzyczała, ze łzami w oczach tak ją wszystko bolało, ale ten ani drgnął. Powtórzyła jego imię nieskończoną ilość razy nim przed nim stanęła. Dopiero wtedy na nią spojrzał, policzki miał sine, wyglądał blado a na rękach wychodziły żyły, niemal pękały w oczach.


Loreley Askarott

Stanęła na palcach, upadła na niego i uniosła pod brudek. Przesunęła górną wargę o jego dolną, były chłodne. Oblizała usta i na powrót spróbowała go pocałować. Była trochę za niska, ale w końcu złączyli usta. Mężczyzna zapadał się we własnej sile, wydawało się jakby miał zaraz się rozlecieć na kawałki.

Cronos Anter

- No, no... - rzucił do siebie patrząc z daleka na chatkę. Wszystko dookoła było pochłonięte czymś na masę dymu. Drzewa waliły się jak domino, jedno za drugim i niemal nie przygniatały bagna. Dachu tej budowli już nie było, wybuchła. - Gratulacje Aresie, niezły rozpierdol - zaśmiał się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Silver



Join date : 02/08/2013
Skąd : Nicość

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Pon Sie 26, 2013 12:28 am

Nanami

Jak dla mnie działo się wszystko trochę za szybko. Ucieczka, podróż, dziwaczni bracia... Można zwariować. Milczałam całą drogę kumulując siły. Aktualnie byłam w stanie zmiażdżyć przeciwnikowi pęcherzyki płucne, co skutkowało śmiercią natychmiastową. Ściskałam lejce konia tak mocno, że posiniały mi palce. Czułam się w tym całym zamieszaniu niepotrzebnym członkiem całej historii. Można powiedzieć, że śmiało zmieniłabym się w formę powietrzną i nikt by tego nie zauważył.
Staliśmy przed jakąś chatą. Zerknęłam na Anshara... Warto w ogóle podchodzić? On jest chyba w swoim świecie. Widziałam jak jego humor się zmienił i...
Dotarło do mnie, że słyszałam huk, pozwolił mi jednak przerwać gdybania i wrócić do rzeczywistości. Zmarszczyłam czoło czując co się stało. Chciałam pobiec, ale nie mogłam... Coś ograniczało widoczność. W myślach wypowiedziałam jedynie imię siostry. Co ja teraz zrobię? Próba ucieczki jest bezcelowa... Chociaż jak dla mnie nawet się tym za bardzo by nie przejęli.
Na razie postanowiłam się nie wychylać, czekać i się modlić. Podeszłam bliżej białowłosego, który wokół siebie utworzył "coś". Mogłabym spróbować go pocieszyć... Ale jak?! Tym czasem Arses siedzi w środku i Bóg jeden wie co robi!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cheyenna
Admin


Join date : 02/08/2013
Skąd : to wiesz?

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sro Sie 28, 2013 5:34 pm




Spojrzał niekrycie na Nanę i w sumie nic nie zrobił. Po prostu na chwilę zapomniał, że tutaj w ogóle jest. Tak jak z całym światem, który chyba zostanie zniszczony przez jego brata… tak, brata. Poza tym do zabawy przyłączył się ktoś jeszcze i to nie spodobało się wielkiemu Iluzjoniście. Opuścił już całkowicie swoją Ilizyon i stał na bagnie jak zwykły człowiek.
- Cronos się dołączył – powiedział jakby do siebie – Ciekawe czy ktokolwiek dzisiaj przeżyje?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powderedbrain.forumpolish.com
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Sob Sie 31, 2013 11:39 am

Ares Averill

W pewnym momencie stracił całkowitą świadomość. Nie wiedział co robi, kim jest, a może czym? Zamknął oczy i runął jak długi na ziemię, a w jego oczach zakwitła biel.

Cronos Anter

Gdy Cronos wszedł do pomieszczenia, zatrzymując wszystko w okół na dosłownie dwie minuty, ich usta były złączone. Coś go zakuło, 'coś' zabolało. Włożył rękę pomiędzy ich wargi tym samym rozdzielając, po czym na powrót wznowił czas. Ares upadł na ziemię, a pod nim zaczęła wypalać się... dziura.

Loreley Askarott

Upadła na kolana tuż koło Aresa i kładąc głowę na jego klatce piersiowej rzewnie płakała. Ciało księżniczki już dawno opuściło ciepło. Blada, z opaską na oczach które przebijały materiał, zmarła.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Pati213



Join date : 07/08/2013

PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Nie Wrz 01, 2013 6:39 pm


A więc stało się.Stałam nad swoim własnym ciałem.Nadgarstki związane za plecami,zakrwawione, z opaską na oczach.Zacisnęłam moje prawie przeźroczyste pięści.Chyba nikt mnie nie widział.Może to i lepiej. Saraya przeszła do historii.Ale tak łatwo o mnie nie zapomną.Przypłacę im pięknym za nadobne za to co mi i mojej siostrze zrobili.Przeszłam powoli do zamkniętych drzwi domku i tak jak myślałam po prostu moja dłoń przeszła przez nie.Westchnęłam i weszłam w drzwi by po chwili być na zewnątrz Anshar był w swoim własnym świecie ale nie mogłam nie skorzystać z okazji i nachyliłam się do Niego.oczywiście On mnie nie widział.
-Zapłacicie mi za to
powiedziałam robiąc tak by usłyszał moje słowa.Bycie duchem mogło by być nawet zabawne.Podeszłam do konia gdzie siedziała moja siostra
-Uciekaj póki możesz.Mnie już nie pomożesz.Spraw by poddani przypomnieli sobie o Nas
powiedziałam wiedząc,że mnie usłyszy a następnie spłoszyłam Jej konia podpalając mu kopytka lekko.Wygląda na to,że po śmierci zachowałam swoje moce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]   Today at 2:48 am

Powrót do góry Go down
 
Let me go, My Prince! [historyczne,romans,fantasy;4os;hetero;+18]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Fantasy Factory.
» Almost o Good Fantasy PBF.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Niech Wasze Pióra Zaczną Tworzyć :: Opowiadania :: Grupowe-
Skocz do: