Wykreuj Swój Świat Niczym Bóg. Stań się Bogiem Swojego Świata.
 
IndeksPortalFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Nie Sie 11, 2013 7:46 pm

Zdarza się, że nasza egzystencja jest w życiu innych czymś normalnym, koszmarnie stałym. Ale kiedy znikasz, wszystko zaczyna się komplikować. Do pewnego momentu mamy zwyczajny, zabawny czas. Ale mówiąc słowa, których osoba na przeciwko nie chce usłyszeć, wszystko niszczymy. Wypławiamy jej egzystencję, osoby w okół, a co najważniejsze samego siebie.
Nasza historia zaczyna się od przelotnego romansu. Początek, jak to zwykle bywa, stał się najpiękniejszą bajką. Do momentu, kiedy obojgu zaczęło zależeć. Jedna kłótnia i wszystko straciło swój sens.


Postacie


@Calentt

~ Główna postać męska (biseksualista); Isei Ryusuke
~ Brat głównej postaci damskiej; Takuya Kagara
~ Przyjaciółka głównej postaci damskiej; Naora Takahashi

@Silver

~ Główna postać damska; Ririchiro Shirakiin
~ Chłopak (homoseksualista); Murai Hirata
~ Chłopak przyjaciółki; Eiji Tetsuya

_________________


Ostatnio zmieniony przez Calentt dnia Czw Sie 15, 2013 1:12 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Silver



Join date : 02/08/2013
Skąd : Nicość

PisanieTemat: Re: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Nie Sie 11, 2013 8:20 pm

Ririchiro

Gdyby nie ten jeden raz...
Siedziałam nad toaletą wręcz się modląc do Boga o negatywny wynik. Chłodna materia o którą opierałam czoło pozwalała mi utrzymać się przy rzeczywistości. W głowie mogłam jedynie powtarzać "błagam" w formie litanii. Może, gdybyśmy wtedy byli bardziej ostrożni, nie musiałabym teraz klęczeć nad kiblem i ryczeć? Blond włosy opadały mi bezwładnie na twarz niczym kurtyna oddzielająca świat prawdziwy od tego przedstawionego. Cała się trzęsłam ze strachu, zdenerwowania, złości...
Zerknęłam na srebrny zegarek, którego wskazówki jak zawsze tykały , jakby nie zdając sobie sprawy z mojego położenia. Czy mogę już odczytać wyrok? Powoli wstałam podpierając się rękami. Nie chciałam otworzyć oczu, jednak kiedyś trzeba. Na początku jedno... Potem drugie... I...
Mój świat legł w gruzach, a życie rozsypało się na biliardy odłamków, których nigdy nie pozbieram i nie poukładam. Momentalnie upadłam na kolana, a w kącikach błękitnych ślepi poczułam łzy. Ja nie mogę... Być... W... Ciąży! Dwie kreski mówią jednak same za siebie. W mojej głowie w sekundę pojawiło się mnóstwo pytań. Co ja powiem rodzicom? Czy w ogóle mogę komuś powiedzieć? Bratu? Przyjaciółce? A co z ojcem dziecka?! Pokręciłam lekko głową drżącą dłonią rozgarniając splątane, złote kosmyki na boki. Nie potrafiłam się uspokoić...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Nie Sie 11, 2013 8:58 pm

Isei Ryusuke

"Jesteś gnojem! Bezkrytycznym, chamskim bucem który nie ma rozumu!"
Dobra, nieważne jak na to spojrzeć, to jestem w klubie gdzie laski kręcą mi dupą przed oczami, a ja im wsuwam w gacie pieniądze. Mógłbym to ładniej nazwać, przykładowo "Klub dla panów" albo ze striptizem. Ale nie jestem na tyle wychowany. Siedząc przy barze, łykając kolejny kieliszek czystej, myślałem. O treści kłótni, w sumie to o co w ogóle poszło pojęcia nie mam.
Jestem naturalnie głupi, jak moja debilna matka, tak myślę, jeśli chcecie znać moje zdanie. -Ja pierdole- wydukałem pod nosem opierając czoło o blat. Cycata kelnerka dolała trunku.
-Jak się tak upijesz, to wątpię byś cokolwiek pierdolił- czepiła się chichocząc. O coś jeszcze pytała, ale to zignorowałem.
"O co Ci KURWA chodzi?! Tylko się czepiać potrafisz zasrana małolato! Skoro jestem takim gnojem, to po co ze mną suko jesteś?!"
Mijały godziny, w mojej krwi pływało coraz więcej procentów. Z lejącymi się nogami wyjąłem z kieszeni komórkę, zadzwoniłem na pierwszy lepszy numer.
-H... aro?
-Halo? Kto mówi?
-Issss... ssssssss, hehehe.
-Isei? Ty głupia szmato, uchlałeś się? I to beze mnie?! Gdzie jesteś?
-Sa duszo pyrań...
-Gdzie jesteś?!
-P... p... p...
-Zaraz będę- rozłączył się, ktoś. Nie wiem kto. Nie rozpoznałem głosu. Resztę co wiem streszczono mi rano. Wieczorem wpakowano do łóżka i uśpiono.
Obudził mnie budzik oraz nie powiem, całkiem miły, namiętny pocałunek. Trochę śliny, smak tytoniu. Już wiedziałem kto to ale z przyzwyczajenia powiedziałem co innego.
-Riruś...- spałem dalej.

* * *

Gdy wstałem rano byłem w mieszkaniu Eijiego. Gnój mnie uratował od spania pod rynną i skradł pocałunek.
"Nienawidzę Cię!"
"Koniec. Mam Cię dość. Głowa mnie boli. Nie dzwoń więcej"
A tak, rozstałem się z dziewczyną.
Zaśmiałem się pod nosem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Silver



Join date : 02/08/2013
Skąd : Nicość

PisanieTemat: Re: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Wto Sie 13, 2013 1:08 pm

Eiji Tetsuya

-I co się szczerzysz?- zapytał wchodząc do pokoju w którym tymczasowo przebywał Isei. Chłopak miał ze sobą tacę, na której przygotowane było śniadanie. -Czemu wczoraj poszedłeś nachlać się beze mnie! Na dodatek jak przyszedłem to postanowiłeś się ze mną trochę polizać chyba... A może alkohol przed wyjściem i z mojej stronie mądry nie był... -wymruczał stawiając jedzenie na pobliskiej komodzie.- Pożyczyć Ci jakieś ubranie?- zapytał choć odpowiedź była raczej oczywista. Brązowowłosy jedynie przewrócił oczami i rzucił w przyjaciela jakimiś jeansami, koszulą i skarpetami. -Gacie wyciągniesz sobie sam. Ja czekam w salonie - rzucił rzez ramię powolnie udając się w stronę drzwi.

Ririchiro Shirakiin

Od dowiedzenia się, że jestem w ciąży minęło więcej niż pół godziny. Ja jednak nadal nie wyszłam z toalety i nadal się nie uspokoiłam. Myślałam non stop kto jest w stanie jakoś mi doradzić. Do głowy wpadła mi moja jedyna przyjaciółka. Co prawda była starsza, ale obecnie widzę w tym same plusy... Ba! Towarzystwo w którym się obracałam było ode mnie zawsze kilka lat starsze. Ale podkreślić muszę, że jest to spowodowane zwykłym przypadkiem.
Drżącą dłonią wyjęłam komórkę wykręcając numer Nory. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci... Kiedy usłyszałam, że odebrała nie poczekałam nawet na "Halo".
-Hej! Naora błagam przyjdź do mnie... - powiedziałam przez telefon płacząc i niemal natychmiast odłożyłam telefon nie czekając na pytania. Wolę porozmawiać w cztery oczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Calentt



Join date : 02/08/2013
Skąd : Kraina Czarów

PisanieTemat: Re: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Czw Sie 15, 2013 12:08 am

Naora Takahashi:

Odkładając telefon na niską komodę donośniej jęknęłam. Tipsami na paznokciach drażniłam skórę mężczyzny, żeby w jakiś sposób podzielić się z nim tą przyjemnością. Poruszałam biodrami w górę, w dół i na boki. Zielonooki wpatrywał się w moje piersi. dotykał ich jak nikt inny tego nie potrafił. Ssał zostawiając ślinę, potem mnie całował żeby poczuć tę bliskość. Nie mogliśmy się sobą nacieszyć. Zaśmiałam się w duchu. Ekstaza zawładnęła naszymi ciałami, a on doszedł jakoś wolniej niż zwykle. Uodparniał się, pragnął, bym ja pragnęła jego bardziej niż on mnie. Znów się zaśmiałam.
Szepnął mi do ucha krótkie słowa alarmujące, by po chwili wytrysnąć we mnie. Czułam to ciepło, praktycznie codziennie, ale nie mogłam się nacieszyć. Dyszeliśmy.
- Wybacz... muszę iść...
- ...
- To pilna sprawa- streszczałam jakby z wyrzutem. Nie chciałam nigdzie iść, bo wiedziałam jak on to odbierze.
-Idź- rzucił zabierając ze mnie ręce, obierając inny punkt w pokoju. Zeszłam z niego, członek obił się o fotel. Nie patrzył jak brałam prysznic, jak się ubierałam, jak opuszczałam pokój.
Patrzył kiedy przekraczałam próg budynku i ulicę, przez okno.


* * *


Zadzwoniłam do drzwi dziewczyny, ale zanim podeszła czekałam długo. Poprawka, czekałam długo póki sama nie otworzyłam sobie drzwi i nie weszłam do oziębłego korytarza.
-Ririchiro? Riruś? Halo!- darłam się od progu.
Jedyne co byłam w stanie zaobserwować to bałagan. Potem dopiero do moich uszu trafił trzask z łazienki.


Isei Ryusuke:

Wyjąkałem coś tylko. Złapałem to co mi dał w jedną rękę i ruszyłem zaraz dupę do szuflady. Jedyne gacie jakie miał, to te najgorsze i najbardziej śmierdzące.
Specjalnie dla mnie, kurwa. Nie wziąłem żadnych i naciągnąłem spodnie na gołą dupę, tak samo jak koszulkę na gołą klatę.
Do salonu wparowałem szczerząc zęby, gdzie już siedział. Mój prawnik i doradca z zakolczykowaną gębą. Sucz.
-Jak smakowały moje usta złodzieju?- zakpiłem idąc do narożnikowej kuchni. Zacząłem robić sobie kawę. Czarną jakby to pytał, z paroma rozpuszczalnymi tabletkami uspokajającymi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://powdered-brain.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]   Today at 2:48 am

Powrót do góry Go down
 
Just be idiot [romans; mieszane związki; +18]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Podręcznik do Starożytnych Run
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Domy w Hogwarcie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Niech Wasze Pióra Zaczną Tworzyć :: Opowiadania :: Grupowe-
Skocz do: